<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Groch z kapustą</title>
	<atom:link href="http://hasia.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hasia.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 12:22:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='hasia.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://0.gravatar.com/blavatar/2f55b2ad2ccb0252da4311d8b97341cf?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Groch z kapustą</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://hasia.wordpress.com/osd.xml" title="Groch z kapustą" />
	<atom:link rel='hub' href='http://hasia.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Mode sesja off.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2012/01/24/mode-sesja-off/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2012/01/24/mode-sesja-off/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 12:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[politechnika]]></category>
		<category><![CDATA[sesja]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://hasia.wordpress.com/?p=465</guid>
		<description><![CDATA[Tadąą, drodzy państwo, z dumą oświadczam, że w dniu wczorajszym, trójką z Mechaniki i Ciepła, oficjalnie zakończyłam przygodę pt. &#8216;Pierwszy semestr na fizyce technicznej&#8217;. Zakończyłam ją w euforii wywołanej zaliczeniem wszystkiego, co było do zaliczenia, w pierwszym terminie, uzyskaniem średniej, która wartością przewyższa niektóre moje osiągnięcia lat licealnych i stwierdzeniem, że mimo że naryczałam się, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=465&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tadąą, drodzy państwo, z dumą oświadczam, że w dniu wczorajszym, trójką z Mechaniki i Ciepła, oficjalnie zakończyłam przygodę pt. &#8216;Pierwszy semestr na fizyce technicznej&#8217;. Zakończyłam ją w euforii wywołanej zaliczeniem wszystkiego, co było do zaliczenia, w pierwszym terminie, uzyskaniem średniej, która wartością przewyższa niektóre moje osiągnięcia lat licealnych i stwierdzeniem, że mimo że naryczałam się, naklnęłam i nawściekałam przez te 3.5 miesiąca więcej, niż przez jakiekolwiek inne 3.5 miesiąca mojego życia, wiem, że studia wybrałam dobrze.</p>
<p>Bo bardzo pasuje mi to, co dzieje się na Politechnice Gdańskiej. Lubię 92% swojego czasu spędzonego na uczelni poświęcać cyferkom, sposobom na radzenie sobie z nimi i zjawiskom, jakie za nimi stoją. Lubię swój wielki gmach, który z zewnątrz wygląda jak zamek i pyszną herbatę, jaką można kupić w podziemnej kafeterii. Lubię ciche czwarte piętro, gdzie można się zadekować i w miłym towarzystwie spędzić okienko. A najbardziej lubię to, że brak polskich, geografii i innych WOKów powoduje, że nagle dochodzi do mnie, że nie jestem niewyuczalna. Miło.</p>
<p>I fakt, że w końcu zmieniłam specjalizację, niczemu tu nie zaprzecza. Po prostu, nie będę fizykiem &#8211; energetykiem, będę fizykiem &#8211; informatykiem. Tak, będę informatykiem, a wszelkie próby nazwania mnie informatyczką, tudzież fizyczką (a fu, to już niemal pod świętokradztwo podchodzi) będę komentować mordem ze szczególnym okrucieństwem. Ten semestr na Politechnice moje wewnętrzne językowe gestapo bardzo zmobilizował.</p>
<p>Z racji sesyjnej, nie udało mi się napisać podsumowania roku 2011 i szczerze mówiąc, nie bardzo mam serce się do tego brać. Krótko i zwięźle:</p>
<p>- Przeczytałam <strong>41</strong> <strong>książek</strong>, co może w porównaniu do ogółu wypada całkiem nieźle, ale w moim książkoholicznym odczuciu, jest liczbą haniebną. Najbardziej poruszyły mnie lektury związane z <strong>Markiem Edelmanem,</strong> poczynając od wymuszonego obowiązkiem szkolnym &#8216;Zdążyć przed Panem Bogiem&#8217;, aż po trawione niemożliwie długo, ale przynoszące wiele ważnych wniosków &#8216;Bóg śpi&#8217;.<br />
- Najczęściej sluchałam <strong>Eneja </strong>(<strong>1067 odtworzeń</strong>), ale również Adelka i Florentyna &amp; Maszyna odegrały w moim muzycznym życiorysie znaczącą rolę.<br />
- Filmów było <strong>50</strong>. Poza entą powtórką całej (uznawanej przeze mnie) serii &#8216;Koszmaru z ulicy Wiązów&#8217;, która jest absolutnie ponad konkurencją, najbardziej podobały mi się <strong>&#8216;The Social Network&#8217;</strong>, <strong>&#8216;Zbaw mnie ode złego&#8217;</strong> i <strong>&#8216;Jak zostać królem&#8217;</strong>. Laur największej obejrzanej przeze mnie bzdury otrzymuje <strong>&#8216;Nude on the Moon&#8217;</strong>, ale jako że widziałam go na festiwalu najgorszych filmów świata, wszelkie narzekania są tu inwalidą.</p>
<p>Poza tym, rok 2011 przyniósł mi, w kolejności chronologicznej, zdaną maturę, pierwszą namiastkę pracy, nowy telefon, wiele nowych, ciekawych znajomości i <strong>134km </strong>przejechane na rowerze. Good enough.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2012/01/24/mode-sesja-off/"><img src="http://img.youtube.com/vi/tg00YEETFzg/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>A to zapętlałam jak szalona w 2011. Bo jest fajne.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/465/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/465/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=465&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2012/01/24/mode-sesja-off/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>It&#8217;s Christmas time, there&#8217;s no need to be afraid.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/12/25/its-christmas-time-theres-no-need-to-be-afraid/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/12/25/its-christmas-time-theres-no-need-to-be-afraid/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2011 12:28:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=460</guid>
		<description><![CDATA[Wigilia nie gwarantuje niczego. Sam fakt, że kalendarz pokazuje 24.12 nie daje pewności, że nie będziesz cały dzień chodzić struta wyimaginowanym problemem, którego wyimaginowanie będzie tylko pogłębiało twoją frustrację. Nie wiesz, czy jedynym sposobem na poczucie ulgi nie będzie przeżycie w wyobraźni słodkiego tete a tete z problemem i piłą łańcuchową w rolach głównych. Ale [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=460&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Wigilia nie gwarantuje niczego. Sam fakt, że kalendarz pokazuje 24.12 nie daje pewności, że nie będziesz cały dzień chodzić struta wyimaginowanym problemem, którego wyimaginowanie będzie tylko pogłębiało twoją frustrację. Nie wiesz, czy jedynym sposobem na poczucie ulgi nie będzie przeżycie w wyobraźni słodkiego tete a tete z problemem i piłą łańcuchową w rolach głównych. </p>
<p>Ale z całą pewnością, dumy z takiego sposobu odreagowania nie poczujesz.</em></p>
<p>Pomimo tych dziwnych myśli, Wigilia udaną była zdecydowanie. Trochę inna, niż w latach poprzednich, ale ostatnio wszystko jest inne niż w latach poprzednich, a poza tym, inne nie zawsze znaczy gorsze. Trochę bardziej zadumana, trochę mniej spięta. Zdecydowanie dużo bardziej Andrusowa, bo w mojej rodzinie uwielbienie do pana Antura płynie we krwi razem z krwinkami czerwonymi, ironią i sarkazmem, więc jego obecność w telewizorni sprawiła, że niepisany zakaz włączania odbiornika w czasie pokolacyjnej kawy został bez żalu złamany. Och, wiem, to było czyste zło. Ojejku.<br />
Nie było nerwów, nie było robienia czegokolwiek na pokaz. Nigdy nie ma, ale dopiero słuchając opowieści znajomych ze studiów uświadomiłam sobie, że to nie tylko opowieść z krypty wymyślona przez kontestujące wszystko nastolatki, że tak naprawdę wyglądają Wigilie u ludzi. Cóż, przykro. Nawet szczerze. Ale, na szczęście, to nie jest mój problem.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/12/25/its-christmas-time-theres-no-need-to-be-afraid/"><img src="http://img.youtube.com/vi/w5cX_ncZLls/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p>Swoją drogą, ten teledysk strasznie przypomina mi &#8222;Heal the world&#8221; ad. PAKA 2010 :)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/460/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/460/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=460&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/12/25/its-christmas-time-theres-no-need-to-be-afraid/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co w trawie piszczy.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/12/13/co-w-trawie-piszczy/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/12/13/co-w-trawie-piszczy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 15:03:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[angielski]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[politechnika]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=456</guid>
		<description><![CDATA[Minęły już ponad dwa miesiące, a ja wciąż studiuję. Niby żadne to osiągnięcie, ale patrząc po subtelnych zmianach w liczebności mojej grupy, może i jest się czym cichutko pochwalić. Paru rzeczy zdążyłam się już nauczyć, w tym najważniejszej &#8211; uczenie się na zapas jest do kitu. Kompletnie się nie sprawdza, bo kując w panice wieczorem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=456&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Minęły już ponad dwa miesiące, a ja wciąż studiuję. Niby żadne to osiągnięcie, ale patrząc po subtelnych zmianach w liczebności mojej grupy, może i jest się czym cichutko pochwalić. Paru rzeczy zdążyłam się już nauczyć, w tym najważniejszej &#8211; uczenie się na zapas jest do kitu. Kompletnie się nie sprawdza, bo kując w panice wieczorem przed kołem, współczynnik „nie wychodzi, dalej” wzrasta do, mniej więcej pięciu minut zastanowienia. I.To.Działa. Wychodzi na to, że zadania na większości przedmiotów są tak dobierane, żeby osobnik o lotności średnio inteligentnej ameby, za którego się przez te studia momentami uważam (proszę mi wybaczyć ten festiwal psychicznego samookaleczenia, ale we wtorki włącza mi się masochizm i po prostu muszę, inaczej się uduszę), był w stanie wpaść na rozwiązanie w przeciągu pięciu minut. Na większości, bo na mechanice coś dziwnie czuję, że się nie sprawdziło, ale można uznać, że wyjątek potwierdza regułę i spowić tę porażkę zasłoną wymownego milczenia. A przynajmniej do czasu ogłoszenia wyników, bo znając mój poziom stoicyzmu, w razie ewentualnego braku zaliczenia koła, z milczeniem będzie moje zachowanie miało niewiele wspólnego.</p>
<p>Lingwistyka jako drugi kierunek odpływa coraz dalej, na tratwie zbudowanej z pięciu tysięcy złotych, które trzeba zabulić za możliwość studiowania na tymże. Co nie znaczy, że mi rozszerzona matura z języków zeszła z ambicji, wręcz przeciwnie, mobilizacja w pełni. Nie wiem, po co, ale co mi tam. Jak mam czas, to i argument &#8222;bo mi się chce&#8221; nabiera mocy.</p>
<p>A, no i rozważam zmianę specjalności. Rozważam tak już tydzień z małym hakiem, ale jakoś dopiero wypowiedzenie tego na głos w obecności istoty żywej i (zazwyczaj) niemruczącej zmobilizowało mnie do zasięgnięcia języka. Tak więc, od dzisiaj oprócz rozważania, wiem dodatkowo, że według pań z dziekanatu, da się to zrobić. Jakby ktoś miał do powiedzenia w tym temacie coś kojącego, typu „oczadziałaś?!”, zapraszam na czat <a href="http://www.kijciwdupe.com">www.kijciwdupę.com</a>. Można tam powymieniać luźne uwagi, np. z połową grupy społecznej zwanej moimi dziadkami, na temat mojego poziomu ogarnięcia, decyzyjności, a tak w ogóle, to zjadłabyś coś czasem. Jeszcze raz, serdecznie zapraszam. A co do zmiany samej w sobie, to zdaję sobie sprawę, że moje zachowanie w tym temacie jest lekko niepoważne, ale cóż, bywa. Czasami trzeba się trochę powiercić, żeby znaleźć wygodne miejsce, a poza tym, mogę sobie trochę poszaleć, w końcu doktoratu nawet jeszcze nie mam. </p>
<p>I nie, wcale nie siedzi mi w głowie mały potwór, który kusi, żeby tam pójść, dać sobie radę, a następnie, pomiędzy spazmami radości, wyrzygać pewnemu osobnikowi ten sukces w twarz. A nawet jeśli siedzi, to myślę, że dopóki nie jedyna, motywacja dobra, jak każda inna. </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/456/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/456/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=456&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/12/13/co-w-trawie-piszczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>No excuses, no apologies, no regrets.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/10/26/no-excuses-no-apologies-no-regrets/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/10/26/no-excuses-no-apologies-no-regrets/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Oct 2011 16:26:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[porządki]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=444</guid>
		<description><![CDATA[Odwiedziłam Kołchoz. Zbierałam się do tego od dwóch lat z hakiem, nawet kiedyś próbowałam, ale skończyło się na wejściu, spotkaniu Muchy i wyjściu. Tak więc, plan mi wisiał, ale w końcu się zmobilizowałam. Nie do końca wiem, czego się po tej wizycie spodziewałam, więc trudno określić, czy się udała, ale z drugiej strony, ciężko mi [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=444&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odwiedziłam Kołchoz. Zbierałam się do tego od dwóch lat z hakiem, nawet kiedyś próbowałam, ale skończyło się na wejściu, spotkaniu Muchy i wyjściu. Tak więc, plan mi wisiał, ale w końcu się zmobilizowałam. Nie do końca wiem, czego się po tej wizycie spodziewałam, więc trudno określić, czy się udała, ale z drugiej strony, ciężko mi nazwać jakąkolwiek wizytę udaną, jeśli kończę ją tak rozwalona. Miałam jakąś nikłą nadzieję, że oswoję to miejsce, że przestanie być ono synonimem wszystkiego, co najgorsze. Pod tym względem, nie wyszło.</p>
<p>Nie rozumiem fenomenu tego miejsca, serio. Naczytałam się o kotwicach, a jednak wciąż mnie zadziwiają. Jak jeden ładny, bo ładny, ale jednak tylko budynek może natychmiastowo zmienić wszystko. Przed bramą – na Jachimka, pierś do przodu, świat nie lubi ponuraków, kolejny wykładowca pokonany, jest cudownie. A za płotem siedzi Strach Na Lach i wżera słonecznik, jakby na coś czekał.</p>
<p>A, bo to jedno udało mi się odkryć &#8211; już wiem, dlaczego było mi tam tak źle. Bałam się. Permanentnie się bałam, czy to babki od matmy, czy tego, że znów mi się wyrwie jakieś „o nie” w kontekście nadchodzącej fizyki, czy też tego, że nigdy nie wiedziałam, czy dziś będę fajna, czy lamerska, czy och, akurat dzisiaj będę powietrzem. Bo nie ma problemu, mogłam być powietrzem. Ale, cholera jasna, odrobiny konsekwencji, żebym sobie z tą swoją powietrznością mogła jakoś życie ułożyć.</p>
<p>Huśtawki są fajne, ale gdy zaczynają występować jako metafora codziennego życia, zdecydowanie nie dają rady.</p>
<p>I kiedy wyszłam stamtąd, zbombardowana widokiem sal od matmy, gabinetu psycholożki (mein Gott, nie pamiętałam już nawet, co się tam wyrabiało. Koło psychologiczne, które zmieniło się w terapię grupową, gdzie wszyscy wybebeszali swoje największe problemy, a ja z przekonania, konsekwentnie odmawiałam otworzenia się choćby na centymetr ponad poziom „jaki jest twój ulubiony kolor?”, mniam!), wieżyczki od angielskiego (która mnie rozwaliła najbardziej, o dziwo. Przecież to właśnie tam przychodziłam, żeby się zresetować, to tam zawsze było najciszej i najpuściej), czy parapetu, na którym swego czasu usłyszałam, że to wszystko moja wina, znów nic nie było jasne. Przypomniałam sobie, jak to jest, nie wierzyć nikomu w nic, wątpić we wszystkich i we wszystkich widzieć zagrożenie. I tu jest pozytywny skutek tej wycieczki – wiem już, czego chcę. Dotychczas wydawało mi się, że chcę zrozumieć, dlaczego to, co się wtedy działo, tak na mnie wpłynęło. Teraz zakopuję Kołchoz głęboko, nie na wieczne później, tylko na nigdy. Całe szczęście, że poza mówieniem „cześć” mijanym na pg-owym korytarzu ludziom, nic mnie już z tym miejscem nie łączy, bo po raz pierwszy w życiu, mam gdzieś, że nie rozumiem. Teraz już chcę po prostu zapomnieć.</p>
<p>Ale, ale. Mimo wszystko, brianowe „no excuses, no apologies, no regrets” wciąż działa. <em>No regrets</em>, bo jako wyznawczyni efektu motyla wierzę, że bez tego epizodu, nie byłabym w miejscu, w którym jestem teraz (uczelnia, towarzystwo, ciepła dziupla z koca na moim ogromnym łóżku, interpretujta to sobie, na jakim poziomie chceta). A to miejsce mi się podoba, bardzo. A więc i Kołchoz musiał się zadziać, aby było tak, jak jest. Mówi się trudno.</p>
<p>I tylko jednego żałuję – że nie spotkałam Księdza, jednej z dwóch osób, która utrzymywała mnie w pionie do końca, choć w okolicach maja był to już bardzo umowny pion. Mogłam wprawdzie tak wykoncypować, żeby wbić na przerwie i go znaleźć, ale nie zrobiłam tego z jednego prostego powodu – boję się, że mnie nie pamięta (nie wbiłam też dlatego, że nie chciałam natknąć się na np. Dorotkę, ale to już osobny temat). A ja zdecydowanie wolę zapamiętać go jako człowieka, który chciał ze mną dyskutować, nawet po haśle „jestem niewierząca, a książka mi się absolutnie nie podobała, ale mam pewne przemyślenia na jej temat” niż wpatrującego się we mnie tępym wzrokiem i próbującego zrozumieć, kim jest to rudo-zielone i czego właściwie od niego chce. Po raz kolejny, mówi się trudno.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/10/26/no-excuses-no-apologies-no-regrets/"><img src="http://img.youtube.com/vi/B-KvzFgw6sA/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p>Zaczynam ostatnio widzieć pewne prawidłowości w połączeniach muzyka &#8211; nastrój. Myślę, że gdybym tagowała, to Linkinów mogłabym spokojnie oznaczyć jako &#8222;head full of anger&#8221;.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/444/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/444/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=444&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/10/26/no-excuses-no-apologies-no-regrets/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Guess, who nailed IT!</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/10/20/guess-who-nailed-it/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/10/20/guess-who-nailed-it/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2011 14:03:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[You seem to find the dark when everything is bright. You look for all that&#8217;s wrong instead of all that&#8217;s right. Does it feel good to you to rain on my parade? You never say a word unless it&#8217;s to complain. It&#8217;s driving me insane&#8230; If I were you, holding the world right in my [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=438&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>You seem to find the dark when everything is bright.<br />
You look for all that&#8217;s wrong instead of all that&#8217;s right.<br />
Does it feel good to you to rain on my parade?<br />
You never say a word unless it&#8217;s to complain.<br />
It&#8217;s driving me insane&#8230;</p>
<p>If I were you, holding the world right in my hands,<br />
the first thing I&#8217;d do is thank the stars for all that I have.<br />
If I were you&#8230;</p>
<p><strong>Look what surrounds you now more than you&#8217;ve ever dreamed.</strong><br />
<strong> Have you forgotten just how hard it used to be?</strong><br />
<strong> So what&#8217;s it going to take for you to realize</strong><br />
<strong> it all could go away in one blink of an eye?</strong><br />
It happens all the time&#8230;</p>
<p>If I were you, holding the world right in my hands,<br />
the first thing I&#8217;d do, is thank the stars above, tell the ones I love<br />
that I do&#8230;</p>
<p>So what&#8217;s it going to take for you to realize<br />
it all could go away in one blink of an eye?<br />
It happens all the time&#8230;</p>
<p>If I Were You,<br />
holding the world right in my hands,<br />
the first thing I&#8217;d do,<br />
is thank the stars above,<br />
for the ones I love,<br />
take a breath and enjoy the view,<br />
live the life that I wanted to.<br />
If I were you&#8230;</p></blockquote>
<p>Zrozumieć, zapamiętać, zastosować.</p>
<p style="text-align:center;">///</p>
<p>2/5 prowadzących <strong>owned</strong>.</p>
<p>Koła zaliczone.</p>
<p>To, co chciałam wiedzieć, potwierdzone.</p>
<p>Mam już wee kend.</p>
<p>A w SKM-ce spotkałam jedno z niewielu dobrych wspomnień z Kołchozu.</p>
<p>I nailed it! :D</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/10/20/guess-who-nailed-it/"><img src="http://img.youtube.com/vi/_sNi9nIXxVo/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>Logika podpowiadałaby wstawienie cytowanej piosenki, ale mam za dobry humor na logikę.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/438/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/438/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=438&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/10/20/guess-who-nailed-it/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie warto być miłym.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/10/13/nie-warto-byc-milym/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/10/13/nie-warto-byc-milym/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Oct 2011 17:10:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[politechnika]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[Serio, to kompletnie bez sensu. Kończy się tak, że na pięć dni przed kolokwium zostajesz kompletnie bez notatek, bo koleżance z grupy zamarzyło się po raz pierwszy od prawie dwóch tygodni pojawić na uczelni i na kwadrans włączył jej się tryb „pilny student”. A zaraz potem „kolekcjoner”, bo nic nie wskazuje na to, żebym miała [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=433&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Serio, to kompletnie bez sensu. Kończy się tak, że na pięć dni przed kolokwium zostajesz kompletnie bez notatek, bo koleżance z grupy zamarzyło się po raz pierwszy od prawie dwóch tygodni pojawić na uczelni i na kwadrans włączył jej się tryb „pilny student”. A zaraz potem „kolekcjoner”, bo nic nie wskazuje na to, żebym miała moje 30 stron A4 odzyskać, a jej obecność na liście studentów już stała się paprochem w oku dziekana. Bywa.</p>
<p>Poza tym, sezon jesienno-zimowy uważam za oficjalnie rozpoczęty. Inauguracja odbyła się wczoraj, kiedy to młody pan doktor, po trzech minutach rozmowy orzekł u mnie zapalenie zatok. Zastanawiam się, jak do tego doszedł, skoro obejrzał mi li i jedynie gardło, które od zatok dzieli spory kawał układu oddechowego, no ale nie dyskutowałam. Zaordynował dawkę antybiotyku, która zwaliłaby z nóg dorosłego chłopa, przyjęłam. Wcisnął mi rękę zwolnienie z zajęć, wzięłam.</p>
<p>Wprawdzie otrzymując ten święty kawałek papieru, zostałam pouczona, że to nie jest tak, że muszę siedzieć w domu, tylko po prostu nie mogę się forsować. Po dogłębnym przemyśleniu sprawy uznałam, że dwie godziny laboratorium + dwie godziny okienka + dwie godziny wykładu z historii fizyki i techniki + godzina ćwiczeń z planowania i analizy eksperymentu = forsowanie się. Jeśli nie jest, to trudno, mógł sprecyzować. Zalecił też, żeby się nie wyziębiać, co pozostaje w pewnym konflikcie z moim porannym spacerem z dworca na uczelnię, ale nic nie poradzę, że przy takiej dawce lekarstw przesypiam pół dnia, a w drugiej połowie moja prędkość jarzenia oscyluje w okolicach stałej Plancka i jedynie świeże powietrze jest w stanie doprowadzić mnie do stanu używalności na tyle, abym w przytomności przetrwała ćwiczenia z analizy. Także doktorskie zalecenia traktuje dość luźno i ze sporą dozą inwencji własnej. Co z tego wyniknie, niepodobnam stwierdzić.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/10/13/nie-warto-byc-milym/"><img src="http://img.youtube.com/vi/Xby1imQDs3E/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/433/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/433/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=433&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/10/13/nie-warto-byc-milym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>13 to go.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/10/01/13-to-go/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/10/01/13-to-go/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 20:54:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[politechnika]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=429</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy tydzień studiów za mną.  Mimo strachów, przestróg i ogólnych zaleceń, w największym stopniu dziadkowych, które można było podsumować krótkim &#8222;zgniesz&#8221;, dałam radę. Nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że nie było najgorzej, bo straty ograniczają się do obitych niemiłosiernie pięt, bolącego gardła i bliżej nieokreślonych zmian w organizmie wywołanych nadmiarem przyjętej kofeiny i cukru. Pięty są obite, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=429&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy tydzień studiów za mną.  Mimo strachów, przestróg i ogólnych zaleceń, w największym stopniu dziadkowych, które można było podsumować krótkim &#8222;zgniesz&#8221;, dałam radę. Nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że nie było najgorzej, bo straty ograniczają się do obitych niemiłosiernie pięt, bolącego gardła i bliżej nieokreślonych zmian w organizmie wywołanych nadmiarem przyjętej kofeiny i cukru.</p>
<p>Pięty są obite, bo na nowo pokochałam trasę <strong>Gdańsk Główny &#8211; Gdańsk Politechnika</strong> i przy każdej możliwej okazji przebywałam ją piechotą. A mam coś takiego dziwnego, że jak chodzę, to tłukę piętą o podłoże nieporównywalnie mocniej niż resztą stopy, co w obecnie noszonych przeze mnie szmaciakach nie jest najszczęśliwszym pomysłem, ale niestety, nie mam na to za bardzo wpływu. Nie wiem, czy to powszechne, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś narzekał na ból w tej części ciała, ale z drugiej strony, jakoś wybitnie rzadko zaczynam rozmowę słowami &#8222;co Cię dzisiaj boli?&#8221;. Nieważne. W każdym razie boli, ale poniedziałek mam wolny, więc powinno zdążyć mi przejść. Gardło z kolei nawala z niewiadomych powodów, bo z racji tego, że dopiero w piątek odkryłam, że Gmach Główny ma w ogóle szatnię (jakoś wcześniej mi to nie przyszło do głowy), w pozostałe dni było mi permanentnie za gorąco, a nie za zimno, no ale co ja tam wiem.</p>
<p>A Coli i innych Pepsi, to zdążyłam już w siebie wlać więcej niż w całym poprzednim roku. Też nie wiem, dlaczego.</p>
<p>Na uczelni miało być strasznie. Poczynając od pań z dziekanatu, poprzez wykładowców, aż po zatraconych w wyścigu szczurów kolegów, wszystko miało być przeciwko biednemu studentowi. Tymczasem te pierwsze zabłysnęły już podczas rekrutacji, bo byliśmy jedynym wydziałem, gdzie nie tylko łaskawie umożliwiano zmianę kolejności kierunków na deklaracji (a nie na wszystkich można było to załatwić), ale i dopytywano życzliwie, czy aby na pewno nie chcemy tego robić, żeby broń Boże, biedne studenty w rekrutacyjnym zakałapućkaniu o tej ważkiej kwestii nie zapomniały.</p>
<p>Wykładowcy, jak wszędzie, są lepsi i gorsi. Osobiście wybijam się z grupy niechęcią do zewsząd wychwalanego nauczyciela jednego z przedmiotów matematycznych, ale generalnie, większość sprawia wrażenie, że nie będzie sprawiało problemów we wzajemnej, pokojowej symbiozie. Z kolegami z kolei ostrożnie się obwąchujemy. Na razie wszyscy starają się rozmawiać ze wszystkimi, na razie nikt nikomu nie ładuje prosto w twarz. Wprawdzie poziom tolerancji u niektórych jest zniechęcający, ale nie ma co się uprzedzać po sześciu dniach.</p>
<p>No i mam w grupie rudowłosego sobowtóra Szymona Jachimka ^^</p>
<p>Plan mój jest wybitny. Od początku sprawiał przyjemne wrażenie, bo w końcu zaledwie 17h, ale po jednorazowym przejściu trzygodzinnego okna stwierdziłam, że bez sensu. Połaziłam, pogadałam, zachachmęciłam tam, gdzie trzeba i mam przerwę zaledwie jednogodzinną, najpóźniej kończę o 13, jest cudnie. Wprawdzie trzy razy w tygodniu wsiadam w pociąg o 5.57, ale sama się sobie dziwię, jak mało mi to przeszkadza.</p>
<p>Pierwszy tydzień studiów za mną, trzynaście przede mną. A tam już czeka kolejny słynny straszak, a imię jego Ses i ja, ale oj tam, oj tam :)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/429/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/429/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=429&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/10/01/13-to-go/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Neo-Nówka w Tczewie vol. 2</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/09/25/neo-nowka-w-tczewie-vol-2/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/09/25/neo-nowka-w-tczewie-vol-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Sep 2011 10:15:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[kabaret]]></category>
		<category><![CDATA[neonsi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=426</guid>
		<description><![CDATA[Panowie już drugi raz zajechali do Tczewa. Dwa lata temu byli świeżo po sukcesie &#8222;Nieba&#8221;, śpiewali &#8222;Bociany&#8221; i pokazywali &#8222;Radę Pedagogiczną&#8221;. Tym razem nagłośnienie działało, a na scenie dział się &#8222;The Sejm&#8221;. Program podobno świeży, podobno dopiero któryś raz grany. No cóż&#8230; Widać. Zaczęło się z grubej rury &#8211; na scenę wypuszczono dymy, a z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=426&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panowie już drugi raz zajechali do Tczewa. Dwa lata temu byli świeżo po sukcesie &#8222;Nieba&#8221;, śpiewali &#8222;Bociany&#8221; i pokazywali &#8222;Radę Pedagogiczną&#8221;. Tym razem nagłośnienie działało, a na scenie dział się &#8222;The Sejm&#8221;. Program podobno świeży, podobno dopiero któryś raz grany. No cóż&#8230; Widać.</p>
<p>Zaczęło się z grubej rury &#8211; na scenę wypuszczono dymy, a z ciemności wyłoniły się gwiazdy wieczoru, śpiewając &#8222;Robią, co chcą&#8221;. Zdecydowanie najlepsza część występu &#8211; piosenka wpada w ucho i tam zostaje w sposób dość upierdliwy. Jedyny szkopuł to to, że ktoś w zwrotkach wyciszył mikrofony Michała i Romana, co zauważył tylko ten pierwszy. Koniec końców wyglądało to tak, jakby Roman występował w roli radkowego suflera. Ale w gruncie rzeczy było to dość zabawne, a generalnie o zabawność się w tym występie rozchodziło.</p>
<p>Jako drugi na scenie pojawił się Franciszek Smuda w towarzystwie pewnego małżeństwa, które próbowało zgłosić swoją kandydaturę do reprezentacji Polski w piłce nożnej. I tutaj chyba czegoś nie chwyciłam, bo skecz mi się dłużył, okraszany jedynie sporadycznymi uśmiechami w co zabawniejszych momentach.</p>
<p>Następnie przyszła kolej na &#8222;Trzech Króli&#8221;. I tutaj bardzo fajnie, współpraca Radka i Michała bardzo in plus. Ruchy rękoma wprawdzie trochę niezrozumiałe, ale sympatyczne. Tylko Wandzia już trochę wychodzi nosem. Ale Wandzia ze strażnikiem miejskim z Czczewa już nie. Ta para była nie do pokonania.</p>
<p>Nie mogło również zabraknąć okutanych w koce i puchówki plażowiczów. I miło i sympatycznie, i Michał z lodami na bambusowym kiju i Roman, co &#8222;weszł&#8221; i poprawiający go Radek, ale tak jakoś bez serca do tego podeszli. Brakowało tego bigla i chęci eksperymentowania, którą zawsze prezentują.</p>
<p>Poza tym uczestniczyliśmy również w prywatnym spotkaniu Baracka Obamy i Bronisława Komorowskiego (dzik w buszu poganiany biczem, te klimaty), zapoznaliśmy się z panem, który się wprawdzie nie przedstawił, ale z fizjonomii łudząco był podobny do Żurka Romana. Pan najpierw poszedł na bezpośrednią konfrontację z po raz kolejny wypuszczonymi dymami, a następnie zaśpiewał piosenkę w dwóch językach. Btw., dużo bardziej mi się podoba akcent Romana parodiującego mówienie po angielsku, niż Romana usiłującego wysławiać się po amerykańsku. Ale to już takie moje prywatne zboczenie i anty-usa&#8217;owa krucjata.</p>
<p>Na koniec zaserwowano piosenkę europosła i tutaj po raz kolejny sprawę zniszczyli tck-owi nagłośnieniowcy. Ale ogólnie wrażenie pozytywne.</p>
<p>Na deser dostaliśmy piosenkę o stypie i, a jakże, sławne &#8222;Niebo&#8221;. I to był zdecydowanie najsłabszy punkt programu, bo coś się zaczęło w tym skeczu cofać. Szkoda psuć taką, bądź co bądź, legendę.</p>
<p>Podsumowanie? Było nieźle, choć spodziewałam się czegoś więcej. Radek wprawdzie trwa w zachwycającym mnie constansie, ale o ile Roman w konferansjerce kwitł, to wydawał się być odrobinę znudzony graniem swoich ról. A Michała w tym programie jest generalnie dosyć mało. No i dobili mnie moi krajanie wybuchający dziką radością na każde słowo powszechnie uznawane za obraźliwe, ale to już jest temat na zupełnie inną rozkminę.</p>
<p>Tak więc, było miło, wszelkie niedociągnięcia zrzucam na niedogranie programu i cieszę się kolejnym spotkaniem z jednym z moich ulubionych kabaretów. Jak się odrobinę przymknie oczy, to świat od razu staje się piękniejszy.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/09/25/neo-nowka-w-tczewie-vol-2/"><img src="http://img.youtube.com/vi/4z9XVl0PjSY/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/426/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/426/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=426&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/09/25/neo-nowka-w-tczewie-vol-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Did I let you know?</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/09/24/did-i-let-you-know/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/09/24/did-i-let-you-know/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 10:04:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[smutki i żale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=423</guid>
		<description><![CDATA[Przestałam odczuwać potrzebę pisania. Minęły czasy, kiedy wena nie dawała mi spać i jedyną opcją dawającą szansę na odpoczynek było wyjęcie karki i zapisanie swędzącego pomysłu. Nieodmiennie rozmazywałam świeży tusz, brudząc palec serdeczny, bo wyrzucałam z siebie słowa prawie bezmyślnie, chodziło tylko o to, żeby się ich pozbyć z wnętrza. Potem ktoś mi mówił, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=423&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przestałam odczuwać potrzebę pisania. Minęły czasy, kiedy wena nie dawała mi spać i jedyną opcją dawającą szansę na odpoczynek było wyjęcie karki i zapisanie swędzącego pomysłu. Nieodmiennie rozmazywałam świeży tusz, brudząc palec serdeczny, bo wyrzucałam z siebie słowa prawie bezmyślnie, chodziło tylko o to, żeby się ich pozbyć z wnętrza.</p>
<p>Potem ktoś mi mówił, że jest dobrze, że się wzruszył, że jestem bardzo dojrzałą osobą. Albo że szajs, zależnie od mówiącego. Kiedyś ktoś wspomniał, że mam wrażliwość Stachury. Tym samym zapowiedział mi rychłą śmierć, ale dobra, nie czepiam się.</p>
<p>Teraz stać mnie tylko na leżenie z laptopem na brzuchu i popijanie kolejnych odcinków „Jak poznałem waszą matkę” żurawinowym Redd’sem. Albo „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet”, zamiennie. I nic to, że Jachim twierdzi, że to gówno, muszę sprawdzić sama. Po głowie tłucze mi się najmniej ambitna część Redhociej piosenki, którą męczę ostatnio namiętnie:</p>
<p><em>This I know, hey, this I know.</em></p>
<p><em>Take me home, take me home.</em></p>
<p>Z radosną ignorancją pomijam kontekst całego utworu, wkładając wszystkie emocje siedzące w mojej interpretacji (którą bardziej czuję niż wiem, ale to pewnie dlatego, że jest bezsensowna) w nieustanne wewnętrzne nucenie. Taka już jestem kreatywna, kochajcie mnie taką.</p>
<p>Szkoda, że jak na razie moim życiowym dziełem pozostaje coś, co mieści się na stronie A4 Tahomą dwunastką, a co tak naprawdę zrozumiały tylko dwie osoby z dość licznego grona czytelników. No ale trudno.</p>
<p>Jakaś taka rozmemłana ostatnio jestem. Nie lubię siebie takiej.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/09/24/did-i-let-you-know/"><img src="http://img.youtube.com/vi/6DB-sqpFIAM/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/423/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/423/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=423&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/09/24/did-i-let-you-know/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ambivalence, baby.</title>
		<link>http://hasia.wordpress.com/2011/09/13/ambivalence-baby/</link>
		<comments>http://hasia.wordpress.com/2011/09/13/ambivalence-baby/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 13:34:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[smutki i żale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hasia.wordpress.com/?p=407</guid>
		<description><![CDATA[Chcę się wreszcie obudzić. Oprzytomnieć. Wyjść z siebie i stanąć obok. Zablokować niewygodne myśli, wpakować je na &#8222;niewidoczny&#8221;. Wyłączyć przed nawias i doprowadzić do najprostszej postaci, skracając z mianownikiem. Uziemić, rozładować, przyspieszyć do prędkości światła, żeby stały się energią i uległy rozproszeniu. Zniwelować zasadę kwasem, bo parzy. Ale też biec, krzyczeć, śmiać się głośno, nieśmiało [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=407&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chcę się wreszcie obudzić. Oprzytomnieć. Wyjść z siebie i stanąć obok. Zablokować niewygodne myśli, wpakować je na &#8222;niewidoczny&#8221;. Wyłączyć przed nawias i doprowadzić do najprostszej postaci, skracając z mianownikiem. Uziemić, rozładować, przyspieszyć do prędkości światła, żeby stały się energią i uległy rozproszeniu. Zniwelować zasadę kwasem, bo parzy.</p>
<p>Ale też biec, krzyczeć, śmiać się głośno, nieśmiało się uśmiechać, wołać, pytać, patrzeć, wąchać, czuć, smakować, szukać, znajdować, spotykać, uczyć się, sprawdzać, czekać, doczekać, mieć. Być, żyć, przytulić.</p>
<p>Jak Pakosińska w reklamie Internetu, no żesz cholera jasna.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://hasia.wordpress.com/2011/09/13/ambivalence-baby/"><img src="http://img.youtube.com/vi/njwvIPJlPN0/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hasia.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hasia.wordpress.com/407/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hasia.wordpress.com&amp;blog=15517105&amp;post=407&amp;subd=hasia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hasia.wordpress.com/2011/09/13/ambivalence-baby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/8b1f9b4fd96c13a0cd64043ed89c2068?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">hasia</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
